Category Archives: Filmy i seriale

Finał 5 sezonu The Walking Dead

the_walking_dead_season_5-wide

Przed chwilą obejrzałem finał 5 sezonu serialu The Walking Dead i muszę powiedzieć, że dawno żaden serial czy film nie trzymał mnie tak bardzo w napięciu, a zarazem dawno żaden serial czy film mnie tak bardzo nie usatysfakcjonował. Uprzedzam, że w tym wpisie mogą pojawić się drobne spoilery, zarówno odnośnie ostatniego odcinka, jak i całego serialu. Jednak raczej postaram się pisać dosyć ogólnikowo. Ale to od początku…

The Walking Dead zacząłem oglądać jakieś 2 lata temu, kiedy to emitowany był już 3 sezon. Oglądać zacząłem oczywiście od 1 sezonu i bardzo szybko nadgoniłem zaległości, tak że w rezultacie musiałem już czekać na 4 sezon.

Serial ten spodobał mi się od samego początku i bardzo mnie wciągnął. Nie jest to tylko kolejna produkcja o tematyce apokalipsy zombie. Ten serial to znacznie więcej! Pokazuje zachowania ludzi w ekstremalnych dla nich sytuacjach. Pokazuje do czego zdolni są ludzie, kiedy próbują przetrwać i to, jak łatwo zatracić człowieczeństwo. A to właśnie inni ludzie, a nie zombie, są największym zagrożeniem dla grupki ocalałych, którą pokochały miliony fanów na całym świecie. I myślę, że to jest właśnie fenomenem tego serialu. Do tego każdy odcinek trzyma mocno w napięciu i jest genialne nakręcony. Oglądając ten serial mam wrażenie, jakbym oglądał wysokobudżetowy film.

Jak już wspomniałem, serial ten spodobał mi się od razu, jednak na Filmweb z początku wystawiłem mu ocenę 9/10 i taka ocena utrzymywała się przez wszystkie 5 sezonów. Aż do dzisiaj, kiedy to obejrzałem finał 5 sezonu, po którym stwierdziłem, że czas najwyższy wystawić temu serialowi najwyższą możliwą ocenę. Finał był po prostu rewelacyjny i osobiście nie widzę w nim żadnych minusów. Od początku do końca, trzymał mnie w napięciu. No i co najważniejsze, był absolutnie nieprzewidywalny, a działo się bardzo dużo. Było dużo dramatycznych sytuacji, a jednak nie zginął nikt z głównych bohaterów serialu. We wcześniejszych odcinkach niektórych postaci miało się dość, a w finale wybaczyliśmy im tak samo, jak zostało to zrobione w serialu. Mówię tu na przykład o Ojcu Gabrielu czy kolesiu, który chciał zabić Glenna. A końcowa scena była po prostu rewelacyjna. Wejście Ricka na zebranie dotyczące wygnania go, ta przemowa i pojawienie się Morgana – no po prostu bezcenne. I pomimo tragedii, jaka wydarzyła się pod koniec, finał skończył się w miarę pozytywnie, co nie zdarza się zbyt często. A jednak już teraz nie mogę doczekać się kolejnego sezonu!

Myślę, że The Walking Dead przebił w moim osobistym rankingu serial Supernatural i niemalże zrównał się z LOST. Naprawdę gorąco polecam ten serial!


Filmowy ranking 2014

Za trochę ponad miesiąc odbędzie się 87. ceremonia wręczenia Oscarów, czyli najważniejszych nagród filmowych. Niedawno zostały ogłoszone nominacje. Przyznam szczerze, że większości z nominowanych filmów nie widziałem, ale oczywiście zamierzam to nadrobić w najbliższym czasie. 🙂

I jeśli o filmach mowa, to postanowiłem stworzyć swój własny ranking najlepszej dziesiątki filmów z minionego, 2014 roku. O każdym tytule postaram się napisać kilka słów, więc uwaga na ewentualne spoilery! No to jedziemy…

Miejsce nr 10:
Miasto 44 – polski film o Powstaniu Warszawskim w reżyserii Jana Komasy z pewnością wzbudził duże zainteresowanie. Niestety po zapowiedziach jakie widziałem i recenzjach jakie czytałem, spodziewałem się czegoś lepszego. Sama fabuła może i ciekawa, ale jednak wydaje mi się trochę niedopracowana. Szczególnie wątek miłosny był jakiś taki… nijaki. Aczkolwiek było kilka scen chwytających za serce. Na plus na pewno zasługują efekty specjalne, aczkolwiek co do niektórych scen można by się przyczepić bo mocno przerysowane i zbyt komputerowe. Ale ogólnie film przyjemnie się oglądało.
Moja ocena: 6/10

Miejsce nr 9:
Transformers: Wiek zagłady (tytuł oryg. Transformers: Age of Extinction) – czwarta z kolei część filmu o Transformersach nie była może arcydziełem, ale wg mnie na pewno była lepsza od części trzeciej. W zasadzie nie ma się tutaj co specjalnie rozpisywać. Ot, fajne połączenie kina akcji z elementami sci-fi do obejrzenia w niedzielny wieczór.
Moja ocena: 7/10

Miejsce nr 8:
The Raid 2: Infiltracja (tytuł oryg. Serbuan maut 2: Berandal) – trzeba przyznać, że indonezyjskie kino akcji wgniata człowieka w fotel. Fani Linkin Park powinni kojarzyć tytuł, albowiem do pierwszej części The Raid muzykę skomponował między innymi sam Mike Shinoda. Film jest ogólnie dosyć brutalny, tak jak pierwsza część, ale wielbiciele gatunku powinni być zachwyceni. Emocje gwarantowane!
Moja ocena: 7/10

Miejsce nr 7:
Mall – ten film to wręcz obowiązkowy tytuł dla fanów Linkin Park ponieważ reżyserem jest Joe Hahn. Generalnie film jest bardzo specyficzny i wielu osobom może nie przypaść do gustu. Mnie jednak w pewnym stopniu urzekł bo porusza wiele ciekawych kwestii. Sama gra aktorska też jest na dobrym poziomie. W filmie gra nawet Peter Stormare – aktor znany z serialu Prison Break. No i oczywiście soundtrack do filmu rewelacyjny. 🙂
Moja ocena: 8/10

Miejsce nr 6:
Bez litości (tytuł oryg. The Equalizer) – film sklasyfikowany jako thriller, jednak z dużą dawką akcji. Gra aktorska Denzela Washingtona naprawdę fenomenalna. Fabuła całkiem ciekawa.
Moja ocena: 8/10

Miejsce nr 5:
Niezniszczalni 3 (tytuł oryg. The Expendables 3) – klasyka klasyki, czyli Barney Ross i Lee Christmas w roli głównej. 😀 Fenomenem całej serii Niezniszczalnych jest oczywiście doborowa obsada i nie ma co ukrywać, że fajnie jest obejrzeć wszystkich największych zabijaków kina akcji w jednym filmie. Ale pomijając obsadę, to jest to naprawdę bardzo dobre kino akcji, a w dodatku z dużą dawką humoru. No i efekty specjalne na naprawdę wysokim poziomie, a w tego typu filmach to właśnie efekty specjalne mają większe znaczenie niż fabuła i nie ma co tego ukrywać. 😉
Moja ocena: 8/10

Miejsce nr 4:
300: Początek imperium (tytuł oryg. 300: Rise of an Empire) – wiele osób twierdzi, że druga część jest znacznie gorsza niż pierwsza i może faktycznie tak jest, ale mi osobiście film się bardzo podobał. Ten klimat, te efekty i te kostiumy – jak dla mnie coś świetnego.
Moja ocena: 9/10

Miejsce nr 3:
Furia (tytuł oryg. Fury) – zapowiedź tego filmu pierwszy raz zobaczyłem będąc w kinie na czymś innym. Tematyka oczywiście mi się spodobała, ale mówiąc szczerze nie spodziewałem się rewelacji. Jednak już w pierwszej połowie filmu zdałem sobie sprawę jak bardzo się myliłem. Akcja ma miejsce w czasie II wojny światowej, a fabuła opowiada o losach młodego chłopaka, który ni stąd ni zowąd trafia na front jako czołgista. Brzmi banalnie, ale zapewniam, że ten film naprawdę warto obejrzeć. Fabuła jest naprawdę ciekawa i w miarę realna. Film pokazuje oczywiście okrucieństwo wojny, ale znajdą się tutaj też momenty wzruszające do łez. A zakończenie po prostu epickie! Gra aktorska jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Zresztą nie ma się co dziwić bo w końcu w głównej roli występuje Brad Pitt, ale na ekranie możemy zobaczyć też Shia LaBeoufa, którego zupełnie nie poznałem przez wąsa, czy Jona Bernthala znanego z serialu The Walking Dead. Myślę, że jest to jeden z lepszych filmów wojennych jakie widziałem.
Moja ocena: 9/10

Miejsce nr 2:
Zaginiona dziewczyna (tytuł oryg. Gone Girl) – raz na jakiś czas, zdarza się taki thriller, przy którym człowiek pod koniec otwiera usta z wrażenia i to jest właśnie taki thriller. Fabuła jest naprawdę interesująca i dosyć zawiła, a jedna scena to zostanie mi przed oczami chyba do końca życia (kto widział, ten pewnie wie o co mi chodzi). Generalnie film naprawdę mocny. A najbardziej przerażający jest fakt, że scenariusz z filmu jest całkiem realny i myślę, że znalazłoby się wiele podobnych małżeństw do tego co przedstawiono w filmie. Oczywiście może niewiele kończy się w tak tragiczny sposób, ale jestem pewny, że pewne zachowania zdarzają się całkiem często. Wg mnie ten film zasługuje na Oscara.
Moja ocena: 9/10

Miejsce nr 1:
Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (tytuł oryg. The Hobbit: The Battle of the Five Armies) – tutaj raczej nikogo nie zaskoczyłem. Na pierwszym miejscu w moim rankingu nie mogło być innego filmu. Spotkałem się z opiniami, że ostatnia część Hobbita była najgorsza, jednak nie mogę się z tym zgodzić bo wg mnie była równie dobra co poprzednie. Ogólnie zresztą traktuję wszystkie trzy części Hobbita jako jedną wielką całość. Myślę, że nie ma się co tutaj rozpisywać. Hobbit jest dla mnie po prostu arcydziełem pod każdym względem. No może trochę przesadzili w jednej scenie z efektami specjalnymi, ale można to pominąć. Film genialny w swojej klasie.
Moja ocena: 10/10

To by było na tyle. Ranking ten jest oczywiście mocno subiektywny. Ponadto w poprzednim roku obejrzałem wyjątkowo mało filmów. W każdym razie tak przedstawia się moje Top 10. Zachęcam do wyrażenia własnych opinii na temat wyżej wspomnianych filmów, jak i do wymieniania innych, wartych uwagi tytułów z rocznika 2014. 🙂